czy będzie już wtedy wiedzieć, co podgląda.

Zrobiłam miejsce na śmierć w swoim życiu,

odchyliłam kołdrę, koszulę, odemknęłam klatkę żeber.

Nie miałabym miejsca dla nikogo z was, gdybym nie zrobiła

miejsca śmierci. Póki nie zrobiłam miejsca śmierci,

dla nikogo z was nie miałam miejsca, nie łudźcie się.

Otwieram orzech i znajduję prochy myszki,

męża i dzieci, swoją nagrodę, swoje potwierdzenie.

Dwa fiaty5

Pogłaśniam, żeby Pan Bóg zabrał mnie do siebie.