których tak dręczyły problemy dermatologiczne. Puentą może być nawet
przedszkolna trauma. Seks jako wytrysk radości nie jest reprezentowany,
raczej jego cierpiętnicze wspomnienie.
Inaczej kotka, pod pazurami gwałcącego ją kota wyje i miauczy z bólu, dopiero
gdy on odchodzi, oddaje się nieokiełznanemu zadowoleniu tej wynikłej
ze stosunku satysfakcji (i ulgi), że on był w niej i z niej poszedł, przeciąga się
i zaspokojona pręży. To jest jej pijany taniec na cześć przyjemności z tego,
że miał ją i skończył.
Kotka zachowuje pamięć czułości pazurów wczepionego w nią kota i mapę
dotkliwej penetracji, którą jej zmysły przeżywają po fakcie.