a Bossuetem otrzymuje z tego punktu widzenia ogromnie ludzkie znaczenie.
Bossuet dostrzegł w kwietyzmie pierwszą, wciąż jeszcze nieśmiałą i skrytą
zapowiedź katastroficznego pomieszania Boga z człowiekiem, które miało
napiętnować erę nowożytną. Zepsucie kwietystyczne na polu religijnym równało
się zepsuciu demokratycznemu w dziedzinie polityki: jedno i drugie jest owocem
gorączkowego pośpiechu bezsilnego bytu, który, nie mając już sił do walki ani
zapasów, by czekać, spieszył się z realizacją swojego marzenia pełni i szczęścia
bez zwłoki i wysiłku zmieszania go z czymkolwiek.
Kwietyzm i mistyka demokratyczna polegały na pomijaniu etapów w marzeniach!
Zapyta mnie ktoś może, dlaczego wobec tego środkami chemicznymi można