ani drgnął. Radosne, podwodne komunikaty
urywały się w połowie. Bo nim zdołał się
zrozumieć koniec z początkiem,
na brzegu wyłączano urządzenie.
Sportowa propozycja
Sportowa propozycja w nocnym liście i czuła odpowiedź: sio do łóżka! I dalej
milczenie — w domu, jako poeta. Nienawykła do twardej ręki wygląda ładnie na
rozkładanym krzesełku, w przejściu widziana czułym kątem oka, gdy na scenie
patroszą się same primadonny.
30 lat czarnej dziury w poezji polskiej i rodzi się kolejna. Banalne jak drobnolistna