Jak opakowanie, podczas gdy ona oznacza kurtyny krochmalem.

Dlaczego smutek przyszedł jak złodziej? Bóg drobiazgu od niej żądał

W tę noc adiutant spał i nie powstał. Klamka, rykoszet i grzechu rząd!

Ale widz słyszał zakład teatralny. Diabeł posłał kwity krwawe.

Skarbiec wzorów, Rzeczenico. Ach, to bankier, bank i wstrząs!

Ale skoro wyobrażenie złoczyńcy i znajomość z nim skryta,

To są miłej rzeczy zawiadomienia, to nie majak dobrobyty.

Kto się nie lęka, sam jest przerażający i jako żywy nie wejdzie

Na parkiet twardawej wieczności ani w port, który zawiał wiatr.

Rzeczenica ma rysy człowieka, pan jej — typ siebie