— Niech pan to udowodni — powiedział. — Światowe autorytety w dziedzinie sejsmografii twierdzą, że trzęsienie ziemi w Senegambii było pochodzenia wulkanicznego i że wiąże się z dawną aktywnością wulkanu Pico na wyspie Fogo. Tutaj — zawołał doktor Rosso Castelli, waląc dłonią w swoje dossier — są ich raporty naukowe! Jeśli ma pan dowody, że trzęsienie ziemi w Senegambii powstało w wyniku działań mych klientów, proszę, czekam na nie.
Belgijski delegat Creux:
— Wasz Chief Salamander sam oświadczył, że to zrobiły Płazy!
Profesor van Dott:
— Jego wystąpienie było nieoficjalne.
M. Rosso Castelli:
— Jesteśmy upoważnieni do zdementowania jego wystąpienia. Domagam się wysłuchania rzeczoznawców technicznych w kwestii tego, czy da się sztucznie zrobić w skorupie ziemskiej szczelinę długości sześćdziesięciu siedmiu kilometrów. Proponuję, żeby zademonstrowali nam oni praktyczną próbę o podobnym zakresie. Dopóki nie ma takich dowodów, panowie, będziemy mówić o czynności wulkanicznej. Tym niemniej Chief Salamander jest gotów odkupić od rządu francuskiego zatokę morską, która powstała w rozpadlinie senegambijskiej i nadaje się do założenia osady Płazów. Jesteśmy upoważnieni do porozumienia się z rządem francuskim co do ceny.
Delegat francuski, minister Deval:
— Jeżeli mamy to traktować jako odszkodowanie za wyrządzone szkody, możemy rozmawiać na ten temat.
M. Rosso Castelli: