— Teraz was mam — oświadczyła mściwie Judy. — To będzie wspaniałe zdjęcie dla prasy. „Grupa Amerykanów poszukuje pereł”. „Morskie jaszczury rzucają w ludzi perłami”.

Fred usiadł.

— Do diabła, Judy ma rację. Dzieci, musimy to dać do prasy!

Li również usiadła.

— Judy jest kochana. Judy, zrób nam jeszcze jedno zdjęcie, ale z przodu.

— To byś dużo straciła, kochana — zauważyła Judy.

— Dziatki — powiedział Mr Abe — powinniśmy raczej szukać pereł. Zbliża się przypływ.

W ciemności przy brzegu morza poruszył się czarny kołyszący się cień. Li wrzasnęła:

— Tam... tam...

Trzy latarki rzuciły snopy światła w tę stronę. Ale to była Greta, szukająca w ciemnościach pereł.