— Dzień dobry — zaskrzeczał. — Dzień dobry. Dzień dobry. Mogę mu dać ciastko?
Pan Greggs sięgnął zmieszany do kieszeni i wyciągnął kawałek bułki.
— Na, tu masz.
Jaszczur wziął bułkę do łapki i zaczął ją próbować.
— Popatrz, jaszczur — chrząkał zadowolony. — Tatusiu, czemu jest taki czarny? — Nagle zanurzył się w wodzie i wystawił tylko głowę. — Dlaczego jest w wodzie? Dlaczego? Hu, ten jest obrzydliwy!
Pan Greggs drapał się zdumiony po karku. „Aha, on powtarza to, co usłyszy od ludzi”.
— Powiedz Greggs — spróbował.
— Powiedz Greggs — powtórzył jaszczur.
— Pan Thomas Greggs.
— Pan Thomas Greggs.