— Juścić, że tak.
— Nic na to nie poradzisz.
— Miał ponoć Szwejcar pisać, że już niby ma być koniec.
— Ja to samo powiadam.
— No tak, ja za świecę zapłaciłam półtora tysiąca. Mówię wam, Blahoušu, że tylko taka śmierdząca świczka do chliwa.
— Półtora tysiąca, powiadacie?
— A tak. Drożyzna aże piszczy!
— Tak, to tak!
— Juścić, że tak.
— Kto by to był kiedy pomyślał! Półtora tysiąca!