— Czy widziałaś ich kiedy razem?
— Widziałam. Wuj Szczepan ściskał ją jednego dnia i przewrócił ją na słomę.
— A cóż gazda, twój tatko, bywał czasem razem z matką?
— Nie, tatko nie, tylko wujek Szczepan.
— A gdy gazda wrócił z Ameryki, czy i wtedy matka spotykała się z wujkiem?
Hafia kręci głową.
— Skąd wiesz o tym?
— Przecież gazda był w domu — odpowiedziało dziecko, jakby mówiło o czymś bardzo prostym i jasnym. — Toteż wujek Szczepan mówił, że u nas nie będzie, że teraz wszystko jest inaczej...
— Czy gazda był dobry?
Hafia w zakłopotaniu wzrusza ramionami.