— Ty nie chcesz, ale inny mógłby chcieć.
— Na co to? — gniewa się Misio. — Nie potrzeba.
— Nie znasz takiego ziela?
— Nie znam — Misio splunął. — Nie jestem Cyganką.
— Ale leczyć potrafisz, Misiu, nieprawdaż?
Misio nic, tylko mruga.
— A bo ty wiesz, na co umrzesz? — wyrywa mu się nagle.
Hordubal usiadł z bijącym sercem.
— Sądzisz, Misiu, że niedługo?
Misio mruga w zamyśleniu.