Mieli więc — żyjąc różnie, jak się dało —

Progeniturę17 wielce okazałą,

Kiedy Jobsowi żona znów

Szepnęła w ucho kilka słów.

Czas leci chyżo... Jutro goni wczora...

Rozlicza pani — bliski czas i pora!

Więc przysposabia cały kram,

A resztę zrobi bocian sam.

Jemu powierzmy zatem ową sprawę,

A ja zdarzenie zaiste ciekawe