Zgadując, że to może wuj,

A może cudzy, może swój.

Z zmieszaniem siostry i ze strachem w oku

Na rękawice, na szpadę przy boku

Patrzą, nie wiedząc, kto by był,

I ku drzwiom się cofają w tył.

Tak się Hieronim zmienił przez te lata,

W których zażywał w Akademii świata!

Podbródek piękny tudzież brzuch,

Na brodzie zasię tęgi puch.