Wielki kapelusz z białym pióropuszem,
Kozłowa westa106 z takimże podbrzuszem
I krótki kolet107, przy tym pas —
Dziwnie go stroił na ten czas.
Toż pętle, sznury, zwieszone u szpady
(Tak dla obrony, jak i dla parady),
Dobrej do sztychu i do cięć,
Lat mu przydały najmniej z pięć.
Dodajmy jeszcze tej marsowej108 minie
Zjeżone dziko włosy na czuprynie,