I mruczeć zaczął, tylko że
Matka wmieszała tutaj się.
I zaraz — jako w młynie czyni woda —
Trzepać zaczęła, że to jest przygoda,
Że dziecko nic nie winne, że
Każdemu może trafić się.
W mieście tymczasem od posła do posła,
Jak ogień, wieść się tak prędko rozniosła
I nim mrok zapadł, jeszcze wprzód
Wiedział o szczęściu cały gród.