Gdyby cię tedy na mieście widziano

Z onym żeleźcem bijącym w kolano,

Każdy by myślał, chcąc nie chcąc,

Żeś jest kirasjer112, a nie ksiądz.

A i to przyznasz, iż peruka krótka,

Nie zaś czub taki jakoby u dudka,

Duchownych strojem bywa głów,

Więc copf113 ten trzeba zgolić znów.

Dzisiaj więc jeszcze zrzucisz suknie stare,

A krawiec przyjdzie i weźmie ci miarę