Na teologa czarny strój
I na płaszcz długi, synu mój.
Kazałem także wezwać perukarza,
Który na głowach zna się od ołtarza
I dobrze swą rozumie rzecz —
Ten ci czuprynę zgoli precz.
Zaraz szanowną to ci nada postać.
Z klątwami także nie może tak zostać...
Gdzieżeś ty słyszał, by ksiądz znów
Diabłami sadził od dwóch słów?»