Pozwy, wyroki pachły mu

Jako wiosenna gałąź bzu.

Prócz wymienionych egzaminatorów

Przybyło także nieco spektatorów128,

Diety bowiem niezłe szły,

A człek bez grosza zawsze mdły129.

Gdy więc ten cały zbór130 duchowny kołem

Wielebnych panów wziął miejsce za stołem,

Rektor jak słońce świecił sam,

Insi jak gwiazdy — tu, to tam.