Ach, co za radość kwitnie w całym dworze,

Jak się senator cieszył — dobry Boże! —

Kiedy mu babka pod sam nos

Podetkła z dzieckiem pieluch stos!

Rozdział trzeci

jak panią położnicę Jobsową nawiedziły przyjaciółki i co pani Schnepperle dziecku przepowiedziała.

Więc gdy w połogu — jako wyżej mowa —

Legła z Jobsiątkiem swym pani Jobsowa,

Spał nasz bohater przy niej tuż,

Ani się troszcząc, że żył już.