Wszystko, coś pisał do mnie z tego miasta,

Z tej Akademii, łgarstwo jest i basta!

Boś ty tam tylko jadł i pił,

I osłem tak jak w domu był.

Owe kolegia i owe nauki,

Od których głowa pękała ci w sztuki,

I medytacje w każdą noc —

Łgarstwo. Jak byłeś, jesteś kloc!

Toż i żołądka z sedenterii bóle,

I te szperania po księgach jak móle,