Urząd radziecki, zbytek snu

Tę dyspozycję dały mu.

Teraz więc wszystko tak się w nim wzburzyło,

Że szlag go trafił z piorunową siłą.

Na ustach piana, oczy w słup

I do wieczora już był trup.

Wrzask powstał w domu i lamenty, zaczem

Ryknął Hieronim też ogromnym płaczem,

Bo chociaż tępy, pojął on,

Że sam przyśpieszył ojcu zgon.