Hieronim za to na matczynym wikcie
Prędko wydobrzał po onym konflikcie
I rad był całe życie swe
U jej fartucha trzymać się,
Gdyby miał tylko pewność pożądaną,
Że w żłobie swoim znajdzie zawsze siano;
Gdy jednak matka stara już
I co dzień słabsza, to więc cóż?
Rzeczy fatalną wprost przybrały postać!
Znikła nadzieja, by plebanem zostać,