Kazanie swe coś razy sześć

Prawił, lecz to nie daje jeść.

Dewotki wprawdzie były mu łaskawe,

Na likier proszą, na babkę, na kawę,

Nowości wszakże i te chcą.

Nie ma — to dają kawę złą.

Nieraz wysoki umysł, wielkie serce

Szukały szczęścia swojego w belferce,

Więc i Hieronim myśl tę miał,

Gdy z betów dnia któregoś wstał.