Wdzięcznie z rąk panny wziął skrybent dar miły,

Alić, spojrzawszy, zakrzyknie co siły:

«Do diabla! Wszakci to ten sam!

Toż ten zegarek dobrze znam.»

Spuściła panna oczęta na chwilę,

Zaś do skrybenta rozśmiała się mile,

Rzekąc, iż student, co zna go,

Zegarkiem tym obdarzył ją.

Na to Hieronim, zdumiony wykrętem:

«Do licha! Ja to byłem tym studentem!