Nie był za stary bowiem ni za młody,
Ni nazbyt gruby, ni cienkiej urody,
Ni ślepy, głuchy, ani zyz,
Ni kuternoga, ani łys.
Toż szaty jego, duchowne w połowie,
Tudzież okrągła peruka na głowie
Tak przemówiły za nim, że
Na zamku zaraz został się.
Jak najpomyślniej poszła śpiewów próba:
Spośród dyszkantów194 wyszła nuta gruba,