Co dzień też duch jej gorętszy się stawał.

«Bratem» nazwawszy go chciała, by dawał

Rady, nauki ciągle jej,

Czy w tej okazji, czy też w tej.

Tak duchownego łakoma obroku,

Ciągle go dama trzymała przy boku,

Szukając nauk tudzież rad,

Które, jak umiał, dawał «brat».

A iż się często w świeckie jakie rzeczy

Plątał, więc dama miała to na pieczy,