A widząc, że stateczny gmach,
Przestąpił próg i wszedł pod dach.
Najpierwsza w Szwabii gospoda to była:
Małoś tam dostał, choć chcieć mogłeś siła,
A zaś gospodarz, prawy mąż,
Podwójną kredą198 pisał wciąż.
Zastał Hieronim podróżnych w gospodzie,
Co tam przybyli o słońca zachodzie,
A z oczu im patrzyło to,
Że kupcy i przejezdni są.