Jeden z nich nawet znajomym się zdawał,

Ale że plastra na gębie miał kawał,

Tak to zmieniało rysy, że

Hieronim w zdaniu wahał się.

Kupcy, światowi ludzie, wnet życzliwie

Proszą, by zasiadł przy winie, przy piwie,

Które im w kufle karczmarz lał,

Co za szynkwasem z butlą stał.

Kiedyż, jeżeli nie przy winie gadać?

Jął różne sztuczki ten z plastrem powiadać,