Ryknął lamentem okrutnym Hieronim,

Jęcząc i krzycząc, że teraz już po nim,

I począł garścią włosy rwać

Jak pietruszczaną z grzędy nać.

Aż się gospodarz ulitował tego

Jęku a krzyku, a płaczu rzewnego

I tylko surdut zabrał mu

Za ekspens199 jadła, picia, snu.

Bezpłatną nawet radę dodał przy tem,

By dłuższym tu się nie przykrzył pobytem,