Ale bohater mężny nasz,
Dni cztery miał nie mytą twarz.
Już do zachodu mieć się chciało słońca,
A jeszcze dziękom tym nie było końca,
Gdyż wdzięcznym sercem państwo to
Za zbawiciela miało go.
I nie pytając, co jest przykład rzadki,
O brak surduta i insze przydatki,
Proszą, by z nimi jechać chciał,
A w domu ich nagrodę brał.