Krzyczy więc pani, co ma gardła: «Rety!»

Pan skoczył wtedy ze stopni karety

Broniąc się zbójom, co miał sił,

Lecz bez pomocy padłby był.

Taką powieścią skracając swą drogę,

Tulił pan drżącą dotychczas niebogę,

A zaś Hieronim tak był rad,

Jakby narodził się na świat.

I on powiadał też państwu nawzajem,

Jakowym kształtem albo obyczajem