Raz wraz kułaków słychać trzask,
Płacz, bijatykę, śmiech i wrzask.
Ale mądrzejsi z chłopów jęli radzić,
Jak by tę sprawę całą przeprowadzić,
By kijem sobie zrobić sąd
I Jobsa precz wygonić stąd.
Tak dzielny wniosek wnet piwem zapito
I ręką w rękę z klaskaniem przybito,
Termin dla sprawy dając tej,
Jak pan w podróży będzie swej.