Buchnęło po wsi, że już czas,
I chłopi się ruszyli wraz.
Najpierwej każdy, nie mówiąc nikomu,
Zbroił się w rzemień albo kańczug226 w domu,
Ten brał kłonicę227, a ów kij,
A hasło mieli: Tęgo bij!
I baby także chwyciły ożoga228,
Łopat, skrobaczów i mioteł od proga.
Garnki, skorupy, wszystko się
W wojnie przydawa, każdy wie.