Ledwie Amalia rolę swą skończyła,

Zaraz mu z krzykiem na szyję skoczyła

I pocałunki dwa lub trzy

Dały im posmak lubych dni.

Oboje razem wszystko wiedzieć chcieli,

Jakim sposobem i skąd się tu wzięli.

W kwaterę panny zatem szli,

A wszedłszy, wnet zamknęli drzwi.

Tu się Hieronim jął spowiadać pannie

Z przypadków swoich dziwnych nadzwyczajnie,