Z posadą, którą objąć miał,

Po nieboszczyku wdowę brał.

Gdy bowiem służąc grodowi lat wiele

Stróż dawny żonę zostawił i cielę,

Słusznym się wszystkim zdało być,

By też sieroty mogły żyć.

Już więc, by służby nagrodzić mu owe,

Już, by pocieszyć dobytek i wdowę,

Gród postanowił dodać ją,

Kto by posadę dostał tą.