I wołał hucząc niby grom

(Stróżować mógłby grodom dwom!):

«Już jedenasta bije na kościele,

Pilnujcie ognia, cni obywatele!

Już jedenastą bije dzwon,

Strzeżcie złodzieja, córek, żon!

Młody i stary, polecaj swe rzeczy

Opiece boskiej, a miej je na pieczy!

Dzwon jedenastą wybił już!

Słuchaj, co woła stróż!... stróż!... stróż!...»