Węch mu też dziwnie służył do łakotek,
Do fig, rodzynków, migdałów i plotek,
A gdy grosz jaki dostał skąd,
Kupował ciastko i szedł w kąt.
Z rodzeństwem swoim w ciągłej żył rozterce29,
Ale Jobs senior miał zbyt miękkie serce
I matka jakoś sprawy tej
Nie brała nigdy z strony złej.
Tak nasz Hieronim przerósł braci, siostry,
Pięści miał twarde, a język też ostry,