Wokabuł33 umiał coś niecoś z pamięci —
Wszakże nie sami garnki lepią święci —
Zresztą łacina wszawa ta
Ni rusz nie chciała iść do łba!
Aż usnął nieraz, gdy jął medytować,
Po licha jemu werba34 koniugować35
I co za taki los jest psi,
Że w kozie36 siedzi całe dni.
Sam Rektor był to hipochondryk stary,
Co dręczył chłopca pensami37 bez miary,