Stoi nasz panicz przed wielką podróżą,

W której mieć będzie wesołości dużo,

A gdy się wróci, to mu los

Zgotuje — cudny jego głos!

Na rozkoszników puści głos ten strachy,

Porwą się przed nim w cudzych łożach gachy49,

A gdy się ozwie, to go wnet

Usłyszy całe miasto het!

Tak strzegąc pilnie przed jakowąś szkodą

Wszelaką duszę, czy starą, czy młodą,