Rozdział dziesiąty

jak się Hieronim z rodzicami i rodzeństwem rozstawał i jak na akademię jechał.

Zanim Hieronim z domu w drogę ruszył,

Jobs senior z matką dość głowy nasuszył,

Iżby dość groszy, ksiąg i szat

Miał teologus, jadąc w świat.

Gdy wszystko było gotowe do drogi

I rodzicielskie syn żegnać miał progi,

Ciężko się było rozstać im,

Więc szlochał biedny Hieronim.