Fortuna wszakże, brzydząc się przynuką60,

Najwierniej panu służyła z peruką

I zanim się skończyła gra,

Spuścił węzełek aż do dna.

Tak mniej niżeli w trzy zdrowaśki z szmatki

Los wypatroszył «pożegnalne» matki,

Złoto i srebro, nawet miedź,

Pan ów w peruce zgarnął w sieć.

Być może, że się jeszcze kiedy wrócę

Do opowieści o panu w peruce,