Siadł w wóz Hieronim, związawszy swe juki,
Klnąc w duszy pana i wielkie peruki.
I tak rozstali obaj się,
W przeciwne strony dążąc dwie.
Rozdział dwunasty
jak Hieronim wozem pocztowym jechał, jak w nim pannę potkawszy miłość ku niej powziął i jak mu panna ta zegarek ukradła.
To, co się dalej działo w dyliżansie
Po tej najpierwszej niefortunnej szansie,
Powiem tu naprzód albo wspak,
Rzecz się nie zmieni, tak czy tak.