Gdy się więc panna do niego rozśmiała,

Melancholija pierzchnęła precz cała,

Siadł blisko przy niej, aż mu wnet

Ciarki gorące przeszły grzbiet.

Tak kiedy poznał, że tę pannę kocha,

Przepadł gdzieś rozum ten, co go miał trocha,

I poczuł w głowie zamęt tak,

Jakby mu klepki szły na wspak.

Nie przeszło nawet ani pół godziny,

Już jej formalne złożył oświadczyny,