Tak kiedy wreszcie do stacji przybyli,
Żegnać go panna zaczęła w tej chwili,
Lecz co się dalej stało z nią,
Później wiadomym będzie to.
Ale gdy trawiąc słodkie przypomnienie
Zajrzał Hieronim znienacka w kieszenie,
Aby zobaczyć, co za czas —
Z panną zegarek zniknął wraz!
Mało ten żarcik przypadł mu do smaku.
Szukał w kieszeniach — ani po nim znaku!