Nie gorzej niźli akademik każdy
Żył on in floribus70 dzień po dniu zawżdy71,
A kiedy przyszła miła noc,
Najtęższej flaszy zdzierżył72 moc.
Wino a fajka, to mu było życie!
Głos też wyrobił sobie znakomicie
I ryczał basem niby tur:
Gaudeamus igitur73.
Więc, choć nowicjusz, prędko nabrał sławy
Jako i wierny studiosus, i prawy,