Ujrzałem ciemne, w głębi lasu, mury,

A tam gdzie zżółkłe cień rzucają buki,

Wieże kościoła i posępne łuki,

I wzniosłe krzyże, i ciemne krużganki,

Bramy warowne — gdy u bramy dzwonię,

Ujrzałem furtkę ukrytą na stronie! — —

Ten szelest liścia i ten szmer strumyka,

Jak słodkim głosem przemawia do duszy,

Gdzież jestem? domek — domek pustelnika,

Cicho! — głos jakiś obił się o uszy;