I ten czas minął! — jak wszystko przemija,

A gdy zniszczenia godzina wybije,

Burza w grobowych tylko gruzach wyje!

Przeszłość i przyszłość w łudzącej kolei

Gasi i gwiazdę roznieca nadziei! — —

Lecz idę dalej, gdzie węższa drożyna4,

Gęstsze zarośla i krzaki przecina.

Rzadkie już w piasku wiatr zasunął ślady;

Księżyc mi tylko towarzyszy blady;

Gdy do wierzchołka zbliżałem się góry,