Wszakże tak snać24 być musiało, by się i tu spełnił zakon i proroki. Po wjeździe tryumfalnym syna Dawidowego do Jerozolimy, nastąpiło umęczenie jego. Oskarżono go o bunt przeciw władzy, plwano nań i biczowano, nareszcie rozpięto na krzyżu. Aż zmartwychwstał i moc swoję25 objawił, a apostołowie i uczniowie roznieśli na wsze narody ewangielię, i stało się dzieło odkupienia, świat pogański zamienił się na świat chrześcijański.

Czyby to nie było obrazem i zapowiedzią tego, co się dziś po ośmnastu wiekach dzieje, że naród cały po świetnéj epoce dziejowego swego żywota rozszarpan został i rozćwiertowan, oskarżon o bunt ilekroć praw sobie należnych i nieprzedawnionych się dopominał i wskazan na męki i wytracenie, że naród ten także jest w pracy i w ofierze odkupienia rodzaju ludzkiego; że się weń wciela nowa idea miłości, wolności i braterstwa ludów?

Idea wciela się nie w pierwszy lepszy, ale w odpowiedni sobie materyał. Widzieliśmy poprzednio, jak idea chrześcijańska przypadała do duchowego usposobienia szczepu germańskiego, i że dla tego szczepy germańskie stały się jéj piastunem. Podobnie Polska przedstawia takie powinowactwo ducha swego z ideą wolności, równości i braterstwa ludów.

Wszakże nigdzie indziéj nie istniała taka złota wolność, jak w Polsce. Nigdzie nie było tak wrodzonego pojęcia równości i braterstwa, które przeszło w zwyczaj i obyczaj, w prawo i instytucye kraju. Wadą jedynie było i do upadku poprowadzić musiało, że te dobra społeczne rozciągały się tylko na jeden stan uprzywilejowany, a nie sięgały do szerokich warstw ujarzmionego ludu, w którym przecież jako na rozległéj podstawie, spoczywa siła i potęga narodu.

Dobra owe duchowe, acz tylko na stan panujący ograniczone, miały przecież tak potężną siłę assimilacyjną, że nie zaborem i mieczem, ale dobrowolném przystąpieniem sąsiednich narodowości i krajów Polska urosła w granice i potęgę. Litwa z nią się połączyła, Prusy się jéj z dobréj woli poddały, a ziemie ruskie wiekopomną unią lubelską, któréj 300-letnia rocznica przypada w tym roku26 11 sierpnia27 — zlały się z nią w jeden naród, w jednę wspólną28 ojczyznę.

Gdzież podobny przykład w dziejach innych narodów poświetla? Nie jest że to prognostykiem przyszłéj, międzynarodowéj unii wszelkich narodowości, i wszelkich organizacyi politycznych? — prognostykiem królestwa niebieskiego na ziemi, a więc ustankiem wojen, a zaczątkiem panowania wiecznego pokoju?

Wszystko zatém mówi, że Polska, która przelewała krew za Europę, staczając na jéj kresach nieustające boje z dziczą Tatarów i Mongołów, która oswobodziła Wiedeń i chrześcijaństwo od nawału wyznawców koranu; która walczyła obok Francyi za idee wolności i wyzwolenia, jakie rewolucya francuska światu ogłosiła; która chwilę ostatecznego rozbioru poprzedziła wiekopomném jak na owe czasy dziełem, konstytucyą trzeciego maja; która na chorągwiach swoich zapisała pamiętny napis: „za naszę i za waszę wolność?” — że ta Polska powołaną jest za przedstawicielkę idei wolności, równości i braterstwa ludów, idei chrześcijańskiéj polityki międzynarodowéj, za którą obecnie ponosi męczeństwo i śmierć polityczną.

Jeżeli tak jest, jeżeli naród nasz obecnie spełnia rzeczywiście ofiarę za odkupienie idei narodowéj, idei zbratania się ludów na zasadzie narodowości rozwiniętych, natenczas po umęczeniu na drzewie krzyża nastąpić musi i nastąpi jego zmartwychpowstanie. A ten sam lud, który dziś sprawuje rolę kata i oprawcy, przejrzy i nawróci się, bo nie zmarnieje nigdy narodów obcowanie, a jak zawsze wydawało, tak i tu z czasem wydać musi owoce.

Przypisy:

1. oderwaném [pojęciem] — daw. forma imiesłowu przymiotnikowego dla określenia rzeczowników r.ż i r.n. (w tym wypadku: to pojęcie). [przypis edytorski]