***

Rożen, z którego uciekłeś,

niebieski ptaku,

rożen słońca przebijający mgłę,

i dumny napis „źródło Kaczawy”,

wszystko to jest,

bo dożyłem kolejnej odsłony, no cud

(miało być „cóż”, brnę w egzaltację),

ta sama trawa, ten sam zgrzyt kości

muflonów na ścieżce,