z poprzednich pokoleń

i następni będą wciąż po tych samych

tłuc się bezdrożach.

Inwazja

Liżą mnie niewidzialne języki,

te drobne ukłucia świadczą o zarazie.

Rozsiada się statecznie flotylla dmuchawców

i w skórze zakłada kolonie karne.

Plotkuje mną powietrze.

wypluwają wyspy i robią sobie rzeczną przystań,